Jasmin rzadko pachnie tak samo w niszowej perfumerii. W jednym flakonie jest cieply i niemal zwierzecy - banan, miod, lekka indolowa nuta rozkladu. W innym rozpuszcza sie w mleku i dymie. W trzecim staje sie suchym pudrem. Porownalismy cztery zapachy z naszej biblioteki, w ktorych ten sam kwiat zachowuje sie zupelnie inaczej.
Jak pachnie jasmin w niszowej perfumerii
Absolut jasminu to nie tylko bialy kwiat. Indol w jego skladzie nadaje mu cieplą, lekko zwierzecą krawedz, ktora w czystej postaci moze wydawac sie ciezka, niemal drapiezna. Perfumiarze niszowi albo eksponuja te krawedz, albo ukrywaja ja za wanilia, mlekiem lub zywica - wtedy jasmin brzmi lagodniej, nie tracac gestosci na skorze.
Cztery odslony jasminu w niszowej perfumerii
**M. Micallef Ylang in Gold** stawia jasmin obok ylang-ylang, kwiatu pomaranczy i kokosa: karmel na otwarciu oraz wanilia z drzewem sandalowym w bazie zamieniaja go w cieply orientalny deser - bez cukrowego nadmiaru, ale z realnym cieplem na skorze.
**Xerjoff Casamorati Dama Bianca** prowadzi egipski jasmin w strone pudru - fiolek, wloska irys i konwalia utrzymuja go niemal przezroczystym, a biale piżmo i slod w bazie zostawiaja tylko cien indolu.
**Liquides Imaginaires Blanche Bête** stawia jasmin obok tuberozy i kadzidla: efektem jest mleczny dym, a nie solo - jasmin trzyma tu gestosc razem z fasola tonka i kakao, podobnie jak opisywalismy wanilie w naszym przewodniku po perfumach z wanilia.
**Ex Nihilo Fleur Narcotique** pozwala jasminowi zsunac sie w najjasniejszy rejestr: liczi, brzoskwinia i kwiat pomaranczy wchlaniaja niemal caly indol, zostawiajac w sercu tylko cieply, kwiatowy blysk.
Komu pasuje i z czym laczyc
Kto chce gestego, wyraznie orientalnego jasminu, siegnie po Ylang in Gold - pasuje na chlodny wieczor i welniany sweter. Milosnicy pudrowej przezroczystosci zaczna od Dama Bianca, gdzie kwiat brzmi niemal jak zamsz. Dla dymnej gestosci bez slodyczy jest Blanche Bête, a dla tych, ktorzy obawiaja sie ciezkiego jasminu, najlzejszy z czterech to Fleur Narcotique.
Warto nalozyc wszystkie cztery na skore jednego wieczoru i obserwowac, jak ten sam kwiat zmienia sie w deser, potem w dym, potem w puder.